|
§
|
chleb lub bułka, najlepiej dwudniowa
|
|
§
|
pomidor – jeden na kromkę
|
|
§
|
suszona słodka
bazylia (w lecie świeża czerwona)
|
|
§
|
czosnek, po dwa ząbki na pomidora
|
|
§
|
suszony czosnek niedźwiedzi (inaczej zwany
zielonym czosnkiem)
|
|
§
|
oliwa z oliwek
|
|
§
|
sól i pieprz
|
|
§
|
50g startego dobrego sera żółtego
|
|
bruschetta to pierwsza moja próba odtworzenia
tego co jadłem – w tym przypadku jak byłem we Włoszech w okolicach Rzymu.
przepis mój – zimowa, ponieważ robiona na bazie suszonej bazylii –
w lecie oczywiście powinno się robić ze świeżej. sposób podania z serowym
żaglem inspirowany chipsami serowymi Tomasza Jakubiaka.
pomidora obierz ze skórki i pokrój w drobną
kostkę, odłóż do miski i posól aby puścił sok. jak już puszczą sok to zalej
troszkę oliwą i odstaw na 10min.
do moździerza wsyp łyżeczkę suszonej bazylii i
łyżeczkę czosnku niedźwiedziego i utrzyj na drobno. następnie dodaj czosnek i
łyżeczkę oliwy i ucieraj na pastę.
na rozgrzanej suchej patelni grillowej (lub w
piekarniku) połóż chleb i grilluj aż zarumienieje.
zetrzyj ser na dużych oczkach. na zimniej suchej
patelni teflonowej na małym na początku gazie usyp mały placek z sera – jeżeli
wyszło nierówno, to po roztopieniu można go ułożyć. podkręć gaz i czekaj aż
się zetnie od spodu – tak, aby się nie rozwalił.
|
|
niedziela, 8 grudnia 2013
Kuchnia włoska – zimowa bruschetta
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz